Teraz czytasz
Skitouring – trasy z najprzyjemniejszym zjazdem

Skitouring – trasy z najprzyjemniejszym zjazdem

Skitouring - trasy z najprzyjemniejszym zjazdem 1

Każdy uprawia skitouring na swój sposób – niektórzy lubią mocno się zmęczyć, inni wolą spokojnie spacerować, ale celem i nagrodą dla każdego jest wyczekany zjazd! W poniższym artykule wybraliśmy 3 skitourowe wycieczki, które naszym subiektywnym zdaniem kończą się najbardziej przyjemnymi zjazdami. Zaznaczamy jednak, że bezpieczeństwo i radość z szusowania uzależnione są od warunków śniegowych i pogodowych, jak również osobistych upodobań.

Skitouring - trasy z najprzyjemniejszym zjazdem 3

Kasprowy Wierch z Kuźnic przez Halę Goryczkową

Wycieczka, którą każdy szanujący się tatrzański skitourowiec powinien odbyć chociaż raz.
Mimo swojej popularności, wyprawa na „Świętą Górę” wcale nie należy do najłatwiejszych – we znaki potrafi się dać ostatni fragment Kotła Goryczkowego, gdzie zmęczone nogi muszą uporać się ze wzrastającym nachyleniem. Czeka na nas łącznie 6 km podejścia i blisko 1000 m przewyższenia, jednak całe zmęczenie odejdzie w niepamięć, gdy przepniemy się do zjazdu. Trasa Kotle Goryczkowym to zdecydowanie najpiękniejsza trasa narciarska w Polsce, a w jej górnych fragmentach wydzielono niewielkie freeride zone’y, w których można poruszać się poza trasą. Zjazd spod szczytu Kasprowego Wierchu do Kuźnic to 5 km pięknego szusowania, zaznaczamy jednak, że trasa zjazdowa początkowo jest wymagająca, dlatego też polecamy ją narciarzom co najmniej średniozaawansowanym.

Kopa Kondracka z Kuźnic przez Kalatówki

Kolejny z tzw. skitourowych tatrzańskich klasyków, wycieczka popularna między innymi ze względu na ciekawy, długi zjazd. Okolice Doliny Goryczkowej i Hali Kondratowej to wymarzony rejon do uprawiania skitouringu zarówno dla bardziej jak i mniej zaawansowanych. Wyprawa na Kopę Kondracką należy do tych trudniejszych wycieczek – po łatwej trasie do schroniska na Hali Kondratowej czeka nas 2,5 km wymagającego podejścia z przewyższeniem 680 m, a teren miejscami jest naprawdę stromy – nawet 35O. Przy niepewnych warunkach lawinowych niestety należy odpuścić tę piękną trasę, ponieważ nie jest dozwolone poruszanie się bezpieczniejszą wypukłością terenu, czyli w tym przypadku granią o nazwie Łopata, która patrząc od dołu ciągnie się po lewej stronie, aż na Przełęcz. Z Kopy Kondrackiej zjeżdżamy trasą podejścia, czyli na Przełęcz pod Kopą i dalej w dół. Zjazd jest wyjątkowo przyjemny po świeżym opadzie – tak właśnie wygląda prawdziwy freeride! Pamiętajcie, żeby uważać na innych skitourowców, którzy często licznie zmierzają w stronę Przełęczy pod Kopą. Końcowemu fragmentowi wycieczki nieco smaczku doda zjazd z Hali Kondratowej w stronę nartostrady, podczas którego można się momentami poczuć jak na rollercoasterze!

Zobacz też
Wojna w niebie. Spotkanie różnych światów

Rakoń z Doliny Chochołowskiej

Wyprawa niezbyt trudna, jednak stosunkowo długa – czekam nas około 12 km podejścia i blisko 1000 m przewyższenia. Wycieczkę na Rakoń (1879 m n.p.m.) najlepiej planować na okres wczesnej wiosny, kiedy śniegi są już pewniejsze. Na ten położony w Tatrach Zachodnich szczyt można dostać się przez Grzesia lub przez Dolinę Wyżnią Chochołowską. My zdecydowanie polecamy podejście przez Grzesia i Długi Upłaz, ze zjazdem do Doliny Wyżniej Chochołowskiej. Wariant ten charakteryzuje łatwe
i przyjemne podejście z długim i urozmaiconym zjazdem. Dozwolony (i zdecydowanie przez nas polecany) jest zjazd szlakiem zimowym, którego przebieg znajdziecie między innymi na skitourowezakopane.pl

Zobacz komentarze (0)

Dodaj coś od siebie

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Wróć na górę