Infogram Zakopane • Atrakcje Wydarzenia Kultura Turystyka

Oscypek, bundz czy gołka?

Być w Tatrach i nie skosztować oscypka to niemal jak zbrodnia. Dlaczego jednak jedne są żółte, inne białe, mają różne kształty i tak różnią się smakiem?

Aby zrozumieć, skąd bierze się różnica, najlepiej poznać proces wytwarzania góralskich serów: od  dojenia, przez klaganie i pucenie, aż po wędzenie u powały w bacowskim szałasie. Co ciekawe, metoda wyrobu od wieków nie uległa zmianie i cały czas opiera się na ręcznej pracy juhasów. 

Najbardziej znany jest oczywiście oscypek. Ten twardy, lekko słony, wędzony ser górale wytwarzają z mleka owiec, które na halach pasą się od maja do września. Dlatego zimą można kupić jedynie przypominające oscypek gołki, czyli walcowate serki z krowiego mleka. Innym tradycyjnym serem, przypominającym nieco mozzarellę, jest bundz, który otrzymuje się w początkowej fazie wytwarzania oscypków. Z bundzu zaś można zrobić bryndzę – miękki ser podpuszczkowy, o charakterystycznym słono-pikantnym smaku. Wszystko w myśl zasady wywodzącej się z czasów wielkiej biedy na Podhalu, że na bacówce nic nie może się zmarnować. 

Do niedawna nie tak łatwo było jednak podpatrzeć na żywo, jak powstaje oscypek. „Bacowie nie zawsze chętnie wpuszczają do swoich szałasów, a już na pewno nie pozwalają turystom własnoręcznie wypucyć oscypka. A że jest to proces bardzo ciekawy, chcemy pokazać go z bliska. Tym bardziej, że jest to świetna lekcja historii i tradycji Podhala” – mówi Miłosz Buczyłko z Muzeum Oscypka w Zakopanem, gdzie podczas pokazów można zrobić swój własny oscypek i skosztować serów od najlepszych podhalańskich baców. 

Dowiedz się więcej na muzeumoscypka.pl