Czego nie wiecie o Krupówkach?

Czy spacerując po Krupówkach wyobrażacie sobie, że kiedyś jeździły tędy samochody, a zamiast granitowej kostki brnęło się w błocie? Że był czas, gdy królowały tu jazzbandy zamiast góralskiej muzyki? Ale po kolei…

Krupówki

Na początku…

Krupówki były wąską ścieżką, która wiodła wśród pól, mokradeł i lasów. Nie było tu prawie zabudowań, a życie wioski toczyło się w Nawsiu (dzisiejsza okolica Starego Kościółka). Od XVIII wieku górale wędrowali tędy do pracy w Kuźnicach, gdzie działały huty żelaza. A że po ciężkiej pracy lubili pokrzepić się w karczmie, do domu wracali na chwiejnych nogach. Trzeba się było potem wyspowiadać u ks. Stolarczyka, który pokutę wymierzał sam… kijem. Stąd w XIX w. późniejsze Krupówki – które nazwę wzięły od polany Krupów lub Krupowskich – nazywano „Drogą Grzeszników”.

Ogień i jazz

Zanim do Zakopanego w 1899 r. doprowadzono kolej i można było sprowadzić ogniotrwałe materiały – drewniane Krupówki płonęły regularnie. Piękny Dworzec Tatrzański zapalił się od naftowej lampy podczas karnawałowego balu. W tajemniczym pożarze wraz z połową ulicy zgorzał też hotel Morskie Oko. Ówczesny właściciel został oskarżony o podpalenie, sąd go uniewinnił, a po roku w miejscu drewnianego budynku pysznił się już murowany – wówczas największy w Zakopanem – hotel z restauracją i słynną salą widowiskową. W okresie międzywojennym m.in. tutaj grały jazzbandy, a na parkiecie tańczono już od południa, często w narciarskich strojach. Góralskiej muzyki nie słyszało się na Krupówkach co najmniej do lat 70. XX wieku.

Ruch lewostronny

Do początku lat 90. po Krupówkach jeździły samochody, konne bryczki i narciarze. Pieszym zostawały wąskie chodniki z obydwu stron ulicy. Zanim Krupówki wybrukowano, a później wyasfaltowano, ulica tonęła zazwyczaj w błocie. Do odzyskania przez Polskę niepodległości w Zakopanem – jak w całym Cesarstwie Austriackim – obowiązywał ruch lewostronny. Koło oczka wodnego, które powstało podczas zamiany Krupówek w deptak, była nawet stacja benzynowa.

Krupówki współcześnie

Krupówki 2019

Tempo zmian Krupówek jest zawrotne. Choć wielu, niegdyś kultowych budynków, już nie ma, przy Krupówkach zostało wiele obiektów przypominających o dawnym stylu tej części miasta – takich jak budynek dawnego „Orbisu” na rogu Krupówek i Kościuszki, zlokalizowany w górnej części ulicy Hotel Kasprowy, czy nieco przysłonięta reklamami willa „Poraj”. Najlepiej przed spacerem sięgnąć po książkę „Krupówki” Piotra Mazika i Kuby Szpilki lub zakopiański „Przewodnik historyczny” Lidii i Macieja Pinkwartów, by zrozumieć fenomen tej jedynej w swoim rodzaju ulicy, która budzi tak sprzeczne emocje. Jedni uwielbiają ją za atmosferę i góralskie karczmy. Inni unikają, przez nadmiar reklam i częsty tłok. Niezależnie od opinii, jedno się jednak nie zmieniło – Krupówki od lat pozostają wizytówką Zakopanego.